Super Express już wie!

Wiedzieliśmy, że jeżeli polskie mainstreamowe media zajmują się tematyką kibiców piłkarskich, to zazwyczaj poziom tej pracy jest równy dnu. Nie spodziewaliśmy się jednak, że można manipulować szarym ludem, w aż tak perfidny sposób.

Wchodzimy dziś na stronę Super Expressu i.. widzimy duży, napisany WIELKIMI LITERAMI tytuł:

ZAMIESZKI W WARSZAWIE 11.02.2012: Kibole Wisły najadą stolicę

Jest sobota, godzina 10 z groszami, autor tego tekstu leży właśnie w łóżku w swoim ciepłym mieszkanku w centralnej Polsce  i o żadnych zamieszkach w Warszawie nie słyszał. Może jest niedoinformowany, sprawdza więc inne portale i… zamieszek żadnych nie ma. Dzielna stołeczna policja jeszcze chyba nikogo dziś nie spałowała. Ach… no tak, przecież demonstracja kibiców pod Stadionem Narodowym zapowiedziana jest na popołudnie. Tylko jeden z najbardziej poczytnych dzienników w kraju trochę się pośpieszył.

Cały materiał na se.pl wyraźnie mówi, że kibice zapowiedzieli manifestację na 16.30. Z matematyki jesteśmy kiepscy, ale to chyba za jakieś 6 godzin.

Nie no kurwa – brak słów panowie jak się coś takiego widzi. Nie wiemy, czy będą zamieszki czy nie, obstawiamy, że jednak będą, ale nie wywołają ich kibice. Ale żeby 6 godzin przed wielkimi literami pisać o zadymie w Warszawie? Chyba SE ma dobrych informatorów na policji i dostał cynk, że mundurowi postanowili dziś trochę pomachać pałkami. Tak w ramach zrzucania zimowego tłuszczyku.

 

Tak oto zwrot Z OSTATNIEJ CHWILI nabrał zupełnie nowego znaczenia.