Konrad Piasecki, dziennikarz który w rankingu najgorszych pracowników TVN24 jest dość nisko, co za tym idzie mamy do niego spory szacunek, trochę obniżył swoje notowania u nas. Prowadząc poranny Kontrwywiad w RMF, ewidentnie chciał zakpić z kwalifikacji Minister Muchy. Czy mu się udało?
Pod koniec rozmowy zapytał minister Muchę, czy jest w stanie dotrzeć do problemów trzecioligowego hokeja i mu pomóc. W odpowiedzi usłyszał, że i owszem, takie działania już są podejmowane, choć nie są priorytetowe. Zadowolony z siebie Piasecki stwierdził, że w Polsce nie ma III ligi hokeja.
Na jego nieszczęście Mucha szybko wybrnęła z sytuacji: ostatnio rozmawiałam o hokeju i mamy plany jak mu pomóc, całemu hokejowi, nie trzeciej lidze.
Pytanie Piaseckiego uważamy za fatalne, poniżej jakiegokolwiek poziomu. Wiemy, że jest moda na naśmiewanie się z pani Muchy, ale są jakieś granice. Te zaś naszym zdaniem dziennikarz przekroczył. Wybaczcie, ale hokejem w tym kraju interesuje się garstka osób, kto u licha wie, bez sprawdzania na Wikipedii, ile jest tych lig? Co więcej, taka wiedza nie jest do niczego potrzebna ministrowi sportu.
Poniżej cała rozmowa Muchy z Piaseckim. Hokejowa wymiana zdań w ostatniej minucie. Według nas wygrała ją przedstawicielka rządu.

A ja uwazam pytanei za bardzo dobre – szczegolnie do niekompetentnego najemnika aparatu panstwowego, ktory nie ma pojecia o tym co robi. Co bylo takiego zlego w pytaniu o III lige hokeja? Przypominam ze nie ma glupich pytan…sa tylko glupie odpowiedzi i taka wlasnie uzyskalismy na to pytanie. Nie zrobicie nam wody z mozgow i ponizej poziomu sa wlasnie takie teksty jak ten, ktory juz malo kto kupuje z oglupionych lemingow i jamochlonow!
Tak jak napisaliśmy, to że jest ministrem sportu nie znaczy, że musi znać każdą ligę w każdym podrzędnym sporcie. Co innego jak nie wie kto wybiera drużyny do Superpucharu, a co innego takie pytanie.
Każdemu, jak się chce go udupić, można zadać takie pytanie, nawet z dziedziny w której pracuje, na które nie odpowie. Piasecki naszym zdaniem chciał być fajny i myślał, że tym pytaniem wywoła kolejną dwudniową dyskusję nt. głupiej minister sportu. To było jednak zbyt tanie i żenujące.
Końcówka tego komentarza wskazuje, że już zostaliśmy zakwalifikowani jako blog prorządowy. Radzimy przyjrzeć się dokładnie naszym tekstom… skrytykujemy każdego kto na krytykę zasłużył, a w tym wypadku naszym zdaniem był to Piasecki.
nie ma autor artykułu racji. Piękna Joanna pokazała, jak się robi “politykę” dla mas. Można się nie znać na temacie, ważne jest, by poprzez wyświechtane słownictwo, przekaz czegoś robienia “sprzedać”. Dlatego dochodzi do paranoi w wypowiedziach. W/g Tuska miało być z Joasią “ładnie” a wyszło śmiesznie, jak zawsze przy kimś kto się nie zna.
Niezależne dziennikarstwo ? Co to jest ???
Ostatnie wypowiedzi pani minister nadaja się do kawałów o blondynkach, a nie do poważnej polityki.
Zresztą, całą polityka to farsa a Wam dziennikarzom i tak już prawie nikt nie wierzy. Sprzedaliście niezależność i to do czego zostaliscie powołani – mieliście UCZCIWIE informować społeczeństwo a chodzicie na paskach partii